Talkensburg
Aktualnie: 179 957 mieszkańców.
Talkensburg to drugie w kolejności największe miasto Ostwaldu, stolica kraju oraz centrum administracyjne kantonu Shreiwaser. Jedną z najbardziej charakterystycznych cech stolicy jest to, że właściwie obowiązuje podział na trzy konglomeracje: miasto, port oraz rozległe przedmieście. Tak się składa bowiem, że mimo bycia centrum administracyjnym całego państwa to zarazem symbol tego, jak żyją Ostwaldczycy — w dużej mierze preferując wolne przestrzenie oraz tereny wiejskie. Talkensburg stanowi również portowe okno na świat dla południa, a przy tym dla większości miast, które znajdują się właśnie w tej części państwa. To tutaj stacjonuje Południowa Flota.
Struktura władzy w mieście jest wyjątkowo klasyczna dla ostwaldzkich kantonów. Panuje tutaj demokracja pośrednia, a wybieranemu przez obywateli parlamentowi przewodzi trybun.
Talkensburg — miasto położone w kantonie Shreiwaser, nad Morzem Granicznym, stanowi siedzibę Rady Federalnej Ostwaldu, pełni więc oficjalną rolę stolicy, choć z pewnością daleko mu do wspaniałości Azeloth czy Asylum. Choć nie jest też największym miastem kraju, to jednak pozostaje nie tylko administracyjnym centrum, ale i najbardziej znanym z osiedli na wschodzie kontynentu Tarneth. Wpływa na to fakt, że jest on bramą Federacji od strony południa, a ci, którzy chcą się udać w głąb państwa, muszą odwiedzić Talkensburg.
To też jeden z dwóch największych portów w kraju, choć jednocześnie na pewno nie należy do typowych miast portowych. Pierwotnie był to po prostu gród obronny; posadowiony na lekkim wzniesieniu i otoczony solidnym kamiennym murem. Najbliższy port znajdował się kilkanaście kilometrów dalej na wschód, jednak w efekcie Wielkiej Destabilizacji Magii (WDM) znalazł się pod wodą, zaś linia brzegowa cofnęła się niemal do podnóży Talkensburga. To wymusiło budowę nowego portu, który stał się częścią miasta. Prowadzą do niego cztery bramy wychodzące na każdą ze stron świata. Północna, Południowa i Zachodnia to typowe bramy miejskie, zaś Wschodnia prowadzi szerokim i długim traktem do portu.
Charakterystyczne dla stolicy Ostwaldu jest to, że dookoła murów miasta powstały rozległe przedmieścia, które ostatecznie podzielono na trzy administracyjne dzielnice: Vaterlandsroute, Südlicherweg oraz Schattenvorort. Za część miasta uważa się takżę Wielką Latarnię Ostwaldzką, która jest źródłem niepokojącej anomalii magicznej. W jej cieniu znajduje się szereg wyludnionych wiosek, w tym niesławne Doftot, a drogi w tamte rejony broni wybudowany w 1377 roku Bastion, będący chlubą mieszkańców Talkensburga.
Administracyjnie Talkensburg podzielony jest na 7 dzielnic.
W centralnej części miasta, zwanej Starym Talkensburgiem, znajdują się najważniejsze miejskie instytucje: Pałac Rady Federalnej, Ratusz, filie: Ostwaldzkiej Akademii Magicznej, Uniwersytetu Ostwaldzkiego oraz Banku Ostwaldzkiego, Świątynia Przedwiecznego, Teatr i Filharmonia. Wszystkie te budynki, z wyjątkiem Ratusza, są stosunkowo nowe — liczą sobie najwyżej 200 lat — i wybudowano je w tzw. nowym stylu ostwaldzkim. Są okazałe, lecz nie tak monumentalne jak budowle w stylu imperialnym; mają za to więcej zdobień. Każdą z tych instytucji wzniesiono w centrum Starego Talkensburga, na fundamentach wyburzonych w tym celu dawnych miejskich konstrukcji. Jednocześnie jednak chciano zachować historyczny charakter miasta — oszczędzono więc zabytkowy Ratusz (nieco zmodernizowany jedynie w środku) oraz otaczający go Stary Targ, który obecnie pełni już tylko funkcję reprezentacyjną. To właśnie Stary Targ okalają zewsząd nowo wybudowane budynki: wspomniane już instytucje oraz rezydencje najbardziej prominentnych mieszkańców miasta.
Kamienny mur otaczający tę część miasta zachowano i zmodernizowano — w większości także w nowym stylu ostwaldzkim, choć część murów utrzymano w pierwotnym kształcie. Również zabudowa w pobliżu murów w większości została zachowana i odrestaurowana wedle pierwotnych projektów, choć pełni obecnie funkcje inne niż pierwotnie — dawne domy mieszkalne, warsztaty, karczmy, sklepy i lazarety są dziś w większości eleganckimi sklepikami, kawiarniami, butikami i klubami prowadzonymi głównie z myślą o najlepszym towarzystwie lub turystach.
Dopiero po drugiej stronie murów rozbudowano Nowy Talkensburg — na łagodnych zboczach Talkensburdzkiego Wzgórza rozsiadły się tu wygodnie dzielnice mieszczańskie i kupieckie o raczej spójnej i miłej dla oka architekturze. Głównym budulcem są tu kamień i cegły, rzadziej drewno, i mimo iż budynki często różnią się proporcjami tych materiałów, widać, że mieszkańcy starali się zachować architektoniczny ład — budowle mają dobre proporcje i korespondują ze sobą. Jedyny mankament tego stanu rzeczy to łatwość, z jaką — zwłaszcza będąc pod wpływem mącących rozum trunków — pomylić można jeden dom z sąsiednim. Mieszkańcy jednak i na to znaleźli sposób, malując drzwi wejściowe na rozmaite kolory oraz eksponując wyraźnie nazwy domów na ozdobnych tabliczkach.
Najbardziej istotnymi budynkami są tutaj z pewnością: Świątynia Sprawiedliwości wraz z siedzibą Zakonu Mieczy Ordin, Krasnoludki Bank Górniczy oraz Ostwaldzka Komandoria Zakonu Inkwizycji. Wszystkie te siedziby stoją na Placu Nowym, na który wjeżdża się bezpośrednio przez Wschodnią Bramę. W efekcie Talkensburg robi zasłużone wrażenie miasta uporządkowanego, estetycznego, funkcjonalnego, szanującego swoją historię, ale i na tyle nowoczesnego, by sprostać stojącym przed nim wyzwaniom.
Im jednak bliżej podnóży wzgórza, tym zabudowa staje się coraz mniej okazała — to znak, że to tutaj osiedla się miejska biedota. Najwięcej budynków tego rodzaju znajduje się od strony morza, a uliczki między nimi prowadzą do oddalonego o kilka kilometrów od centrum miasta portu. Schattenvorort to w istocie najprawdziwsze slumsy i gdyby nie zadbana droga między Altstadt a Neustadt, na której znajdują się karczmy oraz sklepy, to najpewniej nie dałoby się znaleźć tutaj nic ciekawego… no, może poza darmowym pobiciem i byciem okradzionym. Na szczęście straż miejska wydaje się często patrolować owy trakt; ale zarazem wiadomo, że niechętnie udaje się w głąb dzielnicy.
Sam port podzielony jest wyraźnie na dwa oddzielne baseny — jeden przeznaczono dla statków handlowych i pasażerskich (położony bardziej na północ), drugi, niedostępny dla zwykłego przechodnia, dla floty wojennej (położony bardziej na południe). Sama dzielnica zdaje się być zamieszkana głównie przez pracowników potrzebnych do obsługi magazynów, przystani, statków, ale i wszystkich tych przybytków, z których ochoczo korzystają marynarze. Znajduje się tutaj też wiele domów tychże, a z racji, iż w Talkensburgu żeglugą trudnią się głównie mężczyźni, Hafenstadt zwane jest nieraz „Miastem Kobiet” — kiedy bowiem ci wypływają w morze, miasto wydaje się być zamieszkałe głównie przez ich żony i córki. Tereny portu okala wysoki kamienny mur, przez który do miasta wiodą dwie bramy: Zachodnia oraz Północna. Co równie ważne — wzdłuż linii brzegowej położone są liczne fortyfikacje, mające bronić Talkensburg od strony morza.
Można by rzec, że to jedyna w pełni reprezentatywna część miasta, którą nazywa się przedmieściami. Sama dzielnica jest zielona od roślinności, a główny trakt do miasta (do Północnej Bramy) — reprezentatywny i zadbany. Mieszkają tu bardziej zamożni ludzie, których stać na droższą ziemię oraz mieszkania. W sercu Vaterlandsroute znajduje się również słynny Gaj Talona, gdzie ludzie oddają cześć Panu Przyrody. Mieszkają w nim driady, które także pełnią posługę kapłańską. Jest on prawdziwym, pięknym i bujnym zagajnikiem leżącym w zurbanizowanym osiedlu, co dla wielu może być niezwykłe. Na skraju miasta znajduje się także Wielki Skład, gdzie magazynuje się drewno oraz kamień budowlany, które następnie przewozi się stąd na północ.
Właściwie dystrykt ten ciężko nazwać dzielnicą. Z racji iż znajdują się tutaj tereny podmokłe oraz torfowiska, będące także naturalną obroną dla miasta od strony południa, zamieszkują go głównie ludzie wypasający świnie. Dlatego też większość mieszkańców Talkensburga mówi na tę okolicę „Bagna” albo „Świniowisko”. W istocie to też najrzadziej zaludniony obszar, który uznaje się za część stolicy. Dziwną konsekwencją usadowienia Südlicherwegu na wjeździe do miasta od strony Garielburga jest to, że nie raz Imperialni właśnie na podstawie pierwszego wrażenia zdobytego podczas przejazdu przez tę dzielnicę mówią potem, że Ostwald to dziura, wygwizdów oraz zaścianek cywilizacji.
Przy brzegu morza, kilka kilometrów poza miastem, na północ od portu, znajdują się niebezpieczne ruiny nieukończonej Wielkiej Latarni Ostwaldzkiej, okryte przedziwną magiczną anomalią i szczególnie licznie nawiedzane przez budzące grozę potwory. Z powodu niesławnego Oblężenia Talkensburga pod koniec 1376 roku, z inicjatywy władz miasta wybudowano w pobliżu miasta potężny i błyskotliwie zaprojektowany przez członków Zakonu Miecza Ordin fort, zwany potocznie Bastionem. Jest on samodzielną, przemyślaną fortyfikacją uzbrojoną w działa oraz stały garnizon wojskowy. Nadto, można się do niego dostać poprzez podziemne tunele, które prowadzą do Hafenstadt. Jak dotąd fortyfikacja skutecznie broni miasta przed hordami potworów, które próbują zaatakować Talkensburg od północy.
Na północy, w pobliżu Latarni oraz okolicznego mrocznego lasu, znajduje się szereg opuszczonych w 1376 roku wiosek — w tym niesławne Doftot, które leżało bezpośrednio przy samym Antycudzie. Po dziś dzień stoją tam opuszczone chaty oraz młyn. Plotkuje się jednak, że wieś wcale nie została pozostawiona sama sobie… jednakże, jeżeli by tak było, czy potwory dawno nie zabiłyby już mieszkańców?
Morskie:
Lądowe:
Talkensburdzka architektura jest wyjątkowo „zbita” jak na ostwaldzkie miasta. Stary i Nowy Talkensburg przylegają do siebie i choć dzielą ich mur oraz różnice architektoniczne, razem stanowią silną, trudną do zdobycia twierdzę. Każda baszta oraz brama miasta znajduje się w rękach jednego z cechów miejskich, który wystawia również garnizon: składa się on zarówno z poborowych strzelców (kuszników i arkebuzerów), jak i zawodowych najemników. Większość z nich posiada również liczną baterię artyleryjską, a całościowo możliwe, że jest ona najbardziej imponującą w całym Fallathanie.
Na korzyść obrony miasta działa również kwestia konstrukcji ostwaldzkich budynków, które charakteryzują się murowaną zabudową na dolnych piętrach, niewielkimi okiennicami oraz wąskimi drzwiami. Nadto, wielu mieszkańców miasta posiada własną broń palną. Sprawia to, że wróg, któremu uda się wtargnąć za mury, musi mierzyć się z ciągłym ostrzałem z budynków mieszkalnych.
Choć obrona Hafenstadt zorganizowana jest podobnie, z racji iż to najbardziej narażona na ataki część miasta — zarówno od strony morza, jak i Wielkiej Latarnii oraz przybywających stamtąd hord potworów — wprowadzono tutaj kilka istotnych modyfikacji. Wzdłuż linii brzegowej leżą silne fortyfikacje, które pochwalić się mogą ogromną nawet jak na skalę całego miasta liczbą dział. Na północy zaś, na drodze prowadzącej ku Wielkiej Latarnii, zbudowano osobną, niezależną twierdzę, którą połączono podziemnymi tunelami z miastem. Jest to pierwsza linia obrony przed pojawiającymi się stamtąd monstrami. Została wybudowana w 1377 roku po niesławnym Oblężeniu Talkensburga i zdaje się być chlubą mieszkańców.
21 Cresaima 1376 stolica kantonu — miasto Talkensburg— zostało zaatakowane przez hordy, które przybyły od strony wsi Doftot oraz Wielkiej Latarni Ostwaldzkiej. Oblężenie skupiło się na dzielnicy Hafenstadt, a wśród potworów znajdowały się stwory o wodnej naturze (jak, chociażby utopce). Pod koniec samych walk pojawił się nawet przerażający, gargantuiczny kraken, który swoimi mackami zniszczył Promenade, budynek lazaretu oraz kilka stacjonujących w porcie statków. Nie udało się go przepędzić, mimo prowadzenia ostrzału z fortów przybrzeżnych oraz okrętów. Atak ustał nagle i niespodziewanie o świcie dnia 25 Cresaima.
Miasto poważnie ucierpiało: zarówno w wyniku oblężenia, jak i działań wewnątrz murów i wewnątrz społeczności — tajemniczy wciąż kult Morskiego Talona, który to zdawał się sięgać swoimi mackami znacznie dalej, niż uważano. To właśnie nie potwory, lecz kultyści byli odpowiedzialni za znaczną część szkód w mieście.
Przede wszystkim, zajęta podczas oblężenia świątynia, która znalazła się pod kontrolą fanatyków, została z rozkazu Egona Hackenholta zrównana z ziemią, co poparli nawet kapłani Talona, uznając stare miejsce za splugawione. Nowe miejsce kultu założono w Vaterlandsroute, w Świętym Gaju Driad, które zgodziły się, aby ten pełnił funkcję sanctum. W ten sposób odcięto się również od skojarzeń bóstwa z morzem, co było istotne dla ludzi, którzy przeżyli oblężenie.
Budynek karczmy, który odgrywał rolę lazaretu, podczas walk zawalił się, a właściciel nie otrzymał od władz miasta zwrotu za straty. Teren został wykupiony jednak później przez kompanię najemników, a budynek odbudowano. Przeznaczono go jednak na Dom Handlowy, a nie tawernę.
Przez kolejny rok miasto musiało borykać się z potrzebą odbudowy wybrzeża oraz północnych murów miejskich Hafenstadt. Władze Talkensburga szczycą się jednakże tym, że podczas ostatnich dni zdarzenia znanego jako Zakłócenie ich miasto doznało niewielu zniszczeń, jeżeli porównać je do stolic takich jak Azeloth czy miasta Lire Don Larathan. Przede wszystkim, lokalni zarządcy oraz Zakon Inkwizycji był dobrze przygotowany na zdarzenia pod koniec Cresaima, nawet jeżeli spodziewano się ataku innego typu i skali.
Głównie ucierpiała dzielnica Hafenstadt, a zniszczenia w innych częściach miasta były punktowe, za co byli odpowiedzialni kultyści. zaatakowano talkensburską Komandorię położoną w Neustadt. Podczas starcia zginęło wielu Zakonnych, zarówno inkwizytorów, jak i służebnych. To właśnie fakt, iż mimo pozornego bycia przygotowanym na atak, główna siedziba organizacji została zniszczona, spowodował, że obywatele Talkensburga zaczęli mniej ufać tej instytucji. Niebagatelne znaczenie miało także to, że przywódcą Kultu Morskiego Talona był ex-inkwizytor, a nadto członek Zakonu próbował zabić lokalnego urzędnika dążącego do powstrzymania fanatyków.
Dzielnice Altstadt oraz Südlicherweg nie zostały zaatakowane, nie licząc małych zamieszek, które uznano za próbę dywersji i odwrócenia uwagi od ważniejszych celów.
Na koniec warto wspomnieć także, że do znaczących ataków doszło również na dzielnicę Schattenvorort, lecz ta została skutecznie obroniona przez rycerstwo Zakonu Miecza Ordin oraz talkensburdzkie wojsko. Ci pierwsi, w ciągu pierwszego roku po oblężeniu, założyli Bastion na północ od dzielnicy portowej. Najpewniej ta część miasta została obrana za cel z racji przylegania do Hafenstadt oraz z powodu braku murów czy innych fortyfikacji obronnych.