
Letzten
Miasto liczy sobie 52 100 populacji stałej. W większości są to ludzie 75% oraz wampiry (15%), a pozostałe pięć procent stanowią przedstawiciele innych ras. Można odnieść wrażenie, że w Letzten jest najmniej nie-ludzi w skali całego Ostwaldu. Nie przewija się tutaj także zbyt wiele ludności przejezdnej, podobnie, jak i Letzteńczycy rzadko opuszczają swój kanton. Mieszkańcy innych ras nie są jednak w żadnym stopniu prześladowani i ta niewielka mniejszość ma takie same możliwości w mieście, jak i wszyscy inni.
Vaiserberg nie jest przystępnym miejscem, a Letzten — stolica kantonu — jest z pewnością odzwierciedleniem wszystkiego, co kojarzy się z trudno dostępnym, nieprzyjaznym i wrogo nastawionym do obcych krajem. Mieszkańcy miasta zdają się ponurymi mrukami, ale i upartymi patriotami, gotowymi bronić swoich włości do ostatniej kropli krwi. Ziemie, które zamieszkiwali od wieków, uznawano za jedne z najtrudniejszych do życia na całym kontynencie; z gór Freundberge i Traurig, ku stolicy kantonu regularnie schodzą hordy potworów, a na południu, w tamtejszych puszczach i pustkowiach zdaje się mieszkać więcej plemion przeróżnych stworów, niźli istot rozumnych. Na dalekim południu od samego miasta znajduje się też Knieja Rozpadu, dom Odmienionych. Z tego powodu Letzten zawsze było bardziej twierdzą, gdzie oprócz wysokich murów każdy dom zdawał się obiektem nie do zdobycia. Wydarzenia Końca Ery, kiedy mieszkańcy Veiserberga zostali pozostawieni sami sobie tylko pogłębiły poziom alienacji i ksenofobii mieszkańców miasta.
Choć w mieście rządy są demokratyczne, jak w każdym z ostwaldzkich kantonów, a mieszczanie daliby się pokroić za swoją republikę, to ta ma w Letzten zaskakująco oligarchiczny charakter: od wieków władza konsekwentnie pozostaje w rękach jednego, wywodzącego się z dawnej magnaterii rodu, który wedle legendy wzniósł leżąca tutaj osadę do statusu miasta-fortecy. Choć nazwiska się nie zmieniają, twarze już jak najbardziej, a rywalizacja wśród krewnych jest zawsze jednym z najbardziej gorących tematów w tutejszych karczmach.
Co ważne, Haslerowie — wspomniany wyżej ród możnych — składa się w większości z Wampirów oraz ich ludzkich krewnych. Liczy się, że w samym mieście mieszkać może nawet setka osób noszących to nazwisko, co w Letzten jest szczególnym powodem do dumy.
KARINA HASLER — Referentka
RALF HASLER — Minister Obrony
BEATRIKA HASLER-RUTHVEN — Trybunka
OTTO HASLER — Burmistrz
CAROL HASLER — Wicetrybun
Letzten jest bardziej bastionem, niźli typowym dla Ostwaldu centrum administracyjno-handlowym kantonu. Zbudowano go u podnóża gór Freundberge, na charakterystycznym wzniesieniu, gdzie do dzisiaj znajdują się najważniejsze fortyfikacje i siedziby najbogatszych rodów: Haslerów, Ruthvenów, Draconów, Brystritów oraz Vykosów — gdzie wszystkie te rodziny rządzone są przez Wampiry, nawet jeżeli w swoich szeregach posiadają licznych Ludzi.
Położone jest na zboczu wzgórz, gdzie bogaci i wpływowi zamieszkiwali wyższe rejony Letzten, zaś biedota gnieździła się niżej, nieraz w przygnębiająco wyglądających slumsach. Na samym szczycie wybudowano nie tylko rezydencję tutejszego rodu magnaterii, Haslerów, ale i kilka pomniejszych fortów należących do innych, znaczących rodów. Zdawało się bowiem, że Letzten jako jedyne miasto Ostwaldu mocniej się trzyma oligarchicznych zwyczajów, aniżeli ma to miejsce w pozostałych kantonach. Ów szczyt, zwany „Wzgórzem Pięciu Koron”, stanowi najbardziej charakterystyczny element architektury miasta, podobnie jak znajdująca się w ich pobliżu strzelista katedra Zreformowanego Kościoła Praojca, należąca do najsławniejszych zabudowań tego kultu w całej Federacji.
Letzten jest przede wszystkim miastem górniczym, co widać w całej jego okazałości. Przed domami stoją wózki i kilofy, targowiska pełne są wyrobów z żelaza, jak i hurtowników sprzedających węgiel czy rudę. Huta Praojca jest nieustannie zadymiona i brudna od sadzy. Ludzie są nadto żylaści, higiena pozostawia wiele do życzenia, a wąskimi uliczkami miasta regularnie kursują transporty z pobliskich gór.
Choć w bezpośredniej okolicy miasta znajdują się farmy oraz zagrody hodowlane, robią one wrażenie małych fortyfikacji, a nie zwykłych wiosek. Budowane są nadto zaskakująco blisko miasta, tak, aby w razie potrzeby ucieczka za mury była prostsza. Wschodnia brama, która prowadzi w stronę gór, jest miejscem najlepiej zagospodarowanym i to stamtąd można wygodnie dojechać do licznych osad górniczych, jakie znajdują się w górach Freundberge; choć i tak zdaje się, że poza sezonem nikt tam nie mieszka, a ludność preferuje powrót za bezpieczne mury miasta Letzten.
Najmniejsza, ale zarazem najbogatsza cześć miasta, w której realnie znajduje się tylko pięć zabudowań — bastiony rodów Haslerów, Ruthvenów, Draconów, Brystritów oraz Vykosów. Najbardziej okazały jest z pewnością zamek tych pierwszych i to właśnie on zasługuje na tytuł „najważniejszej fortyfikacji” w Letzten, acz mimo to, pozostałe domostwa ciągle na pierwszy rzut oka wyglądają jak strażnice i garnizony, nie zaś jako siedziby zamożnych rodów… acz i tę funkcję pełnią. Na terenie samej dzielnicy znajduje się też niewielki park oraz forum, z którego korzysta się podczas wyborów miejskich… i nic ponadto. Same wcześniej wymienione kasztele są jednak na tyle duże i okazałe, że wypełniają teren wzgórza do cła.
Bacząc na to, że Wzgórze Pięciu Koron trudno nazwać dzielnicą z prawdziwego zdarzenia, to właśnie Podzamcze stanowi bogatą, reprezentacyjną część Letzten. Zadbane uliczki, bogate domy, kilka parków, placów, fontanny — właściwie, kiedy się spaceruje po tej części miasta, można odnieść wrażenie, że jest się w zupełnie innej mieścinie. Znajduje się tutaj ratusz miejski, Obywatelski Urząd Podatkowy oraz siedziba parlamentu kantonu. Także w Podzamczu znajdzie się siedziby innych znaczących rodzin, które nie należą do „Wielkiej Piątki”. To także tutaj znaleźć można strzelistą katedrę Zreformowanego Kościoła Praojca, która należy do największych i najpiękniejszych budowli sakralnych w całym Ostwaldzie.
Właściwie, to nie jest jasne, czy miejsce to naprawdę istnieje; plotki jednakże mówią o tym, że pod Wzgórzem Pięciu Koron i Podzamczem znajdują się rozległe katakumby, pełne magazynów, spichlerzy, ale i dostępu do źródeł podziemnej wody. Te mityczne przestrzenie ponoć służyły kilkukrotnie jako schronienie dla mieszkańców Letzten podczas kataklizmów, które zagrażały miastu — jeżeli rzeczywiście istnieją. Mieszkańcy Letzten zazwyczaj zapytani odpowiadają zdawkowo albo nie odpowiadają wcale. Jakim cudem jednak władze miałyby zachować coś takiego w sekrecie?
Najmniejsza część miasta, która jednak zasłużyła na otoczenie jej niewielkim murem i zapewnienie specjalnej ochrony przez dodatkowe patrole straży. Strefa przemysłowa i magazynowa, gdzie „Wielka Piątka” posiada niemal pełną własność nad każdą znajdującą się tutaj hutą, wytwórnią czy warsztatem. Jeżeli nawet niektóre budynki należą tutaj do innych mieszkańców Letzten, to i tak zawsze część udziałów należy do któregoś z rodów, co jest niemal wymuszane siłą.
Można by rzec, że jest to najbardziej typowa dzielnica miasta. Wraz z Dolnym Miastem stanowią tak naprawdę ponad 70% powierzchni całego miasta. Znaleźć ją można we wschodniej części Letzten, przy Hucie Praojca oraz Wschodniej Bramie, a najważniejszymi budynkami są tutaj z pewnością Wielkie Targowisko Rudy oraz siedziby Cechów Górników, Hutników oraz Powoźników. Na terenie „Miasta Górników” znajduje się także posterunek Inkwizycji i to stąd Zakon wyrusza na patrole w stronę osad i szlaków w górach Freundberge.
Duża część miasta, która otacza wszystkie inne dzielnice podkowa, okalające je od południa i zachodu, acz największa jej część znajduje się na północy, od strony głównego traktu prowadzącego do Letzten. Dolne Miasto robi przygnębiające wrażenie — jest tu brudno, biednie, brakuje kanalizacji, a nieczystości wylewane są z okien na ulice. Nie ma też oświetlenia miejskiego, mimo że nocą ruch na wąskich, krętych uliczkach slumsów nie ustaje. Wydaje się to dziwaczne, ale niektórzy z mieszkańców nie używają wtedy nawet pochodni ani lamp. Czy jest to spowodowane plotkami, że mieszka tutaj wiele Wampirów? Co istotne, to także w Dolnym Mieście najczęściej można znaleźć rogatki, które stawiane są w ramach „inicjatywy sąsiedzkiej” z myślą o nieczęsto odwiedzających miasto obcych. Ludzie tworzący takie uliczne barykady pobierają podatki od przejezdnych, a sama władza miasta wydaje się nie mieszać w ten bądź co bądź nielegalny proceder.
To właśnie tutaj znajduje się owiany złą sławą „Zaułek Krwiodawstwa”: biedni mieszkańcy miasta mogą bowiem, w zamian za dar własnej krwi na rzecz wampirzej magnaterii Letzten, liczyć na zapłatę w krabach. Najbiedniejsi często dzięki temu są w stanie opłacić podatki. Oczywiście, nie odbywa się to oficjalnie, choć wszyscy wiedzą o tym procederze. Chociaż poza Letzten opowiada się o tym z pewną grozą, to w samym mieście co bardziej zdesperowani ludzie cenią sobie tę możliwość.
Jak już wcześniej wspomniano, Letzten robi wrażenie twierdzy, którą w praktyce rzeczywiście jest. Do samego Letzten da się wjechać za pomocą trzech bram, które znajdują się od północy, południa oraz wschodu — gdzie to ta ostatnia, prowadząca w stronę gór, wydaje się najbardziej uczęszczana. To właśnie po tej stronie miasta znajduje się też tak zwane „Miasto Górników”.
Wzgórze Pięciu Koron oraz Podzamcze otoczone są dodatkowym, wewnętrznym, miejskim murem, a dzielnice te stanowią ostatnią linię obrony Letzten. Zdarzyło się już w historii miasta, że ludność biedniejszych dzielnic wycofywała się na tereny magnaterii, aby tam chronić życie przed hordami, pożarami albo napadem. Co niektórych może zaskoczyć, rody tradycyjnie zarządzające miastem chętnie wpuszczają swoich poddanych za ów mur i co więcej; mówi się, że pod tymi dzielnicami rozciągają się podziemia, które są w stanie dać schronienie tysiącom uciekinierów z biedniejszych dzielnic, mając przy tym nawet dostęp do magazynów, spiżarni czy bieżącej, źródlanej wody. Wielu spoza miasta uważa jednakże istnienie owego podmiasta za plotki i kłamstwa.
Na szczycie wspomnianego wcześniej wzgórza wybudowano aż pięć rezydencji mieszkalno-obronnych, gdzie najznakomitszy i największy należy do rodu Hasler. Niezwykle charakterystycznym elementem tej fortyfikacji są rozległe blanki, na których ustawiono przytłaczającą ilość dział i trebuszy, które ponoć mogą ostrzeliwać tereny znajdujące się nawet poza zewnętrznymi murami miasta — co dawałoby im iście spektakularny zasięg. Może jednak są to kolejne plotki, aby odstraszyć wrogów od Letzten?
Ostatnim elementem, na który warto zwrócić uwagę jest to, że niemal każde domostwo w mieście posiada fundamenty oraz pierwsze piętro wybudowane z kamienia, ma niewielkie okna oraz łatwe do zabarykadowane drzwi. Ulice są wąskie, kręte i łatwo się ich zgubić. Jakby tego było mało, w wielu miejscach wybudowano drewniane rogatki, a lokalne cechy zbierają od obcych opłaty za przejazd… co tym bardziej potęguje wrażenie nie tylko obronności, ale i tego, że Letzten jest niechętnym, a nawet wręcz wrogim dla obcych miejscem.