Najdalej wysunięte na północ i najmroźniejsze księstwo Imperium jest jednocześnie kolebką dumnej rasy Orków. Niegdyś było ich królestwem, lecz nie zdążyli się nim nacieszyć — zostało podbite przez Thorana I niespełna trzy dekady po tym, jak powstało. Nieliczni Orkowie, którzy przetrwali tę wojnę, przyjęli warunki gorzkiego układu pokojowego ze zwycięzcą — od tamtej pory Ravia należy do Imperium. Obecnie władzę Imperium reprezentuje tu książę Guinther z rodu von Wartenborg — jest to stary ród mający udowodnione dalekie pokrewieństwo z linią rodu Rion Thorana I. Ród ten jednak blisko sto lat temu popadł w imperialną niełaskę. Nieoficjalnie — przez swe pretensje do imperialnego tronu. Oficjalnie — w związku z wykryciem kilku przypadków dzikiej magii wśród jego członków oraz podejrzeniami o konszachty z demonami. Skandal wyciszono, lecz ród von Wartenborg, zachowując znaczenie swej szlachetnej krwi, otrzymał we władanie Ravię — najbardziej nieprzyjazne księstwo Imperium oferujące liczne niewygody i niewiele rozrywek. W praktyce więc został tam zesłany. Wartenborgowie, nawykli do dworskiego życia, nie najlepiej się tu odnaleźli i do dziś angażują się w zarządzanie tą częścią Imperium tylko na tyle, jak dalece to konieczne — skupiając się na swych rozrywkach i wygodach, często wyjeżdżając, dużą swobodę zostawiając wojsku i nie wnikając zanadto w sprawy samych Orków, którzy cieszą się tutaj prawami obywateli i sporą autonomią — dopóki płacą podatki, nie wszczynają powstań i nie hodują dzikich magów wśród swej dziatwy. Książę uważa, że stacjonujące w Ravii wojsko jest gwarantem spokoju. Plotkuje się jednak we dworze, że młody syn księcia — Garett — w przeciwieństwie do swych przodków dobrze znoszący niewygody i żywo zainteresowany tak polityką, jak i wojaczką, nie może się doczekać, kiedy przejmie tron i poświęci zarówno samej Ravii, jak i stolicy Imperium tyle uwagi, jak bardzo one jego zdaniem zasługują…
Klimat Ravii jest niejednorodny. Od zachodu jej brzegi opływają cieplejsze prądy morskie, za których sprawą zachodnia, środkowa i południowa część półwyspu ma klimat umiarkowany chłodny z krótkim, chłodnym latem i silnymi wiatrami wdzierającymi się głęboko w głąb lądu. Na tych terenach występuje roślinność typowa dla takich warunków; głównie w formie łąk i stepów, z rzadka lasy mieszane i iglaste (tajgi). Jedynie najdalej na południu tzw. Półwysep Martwy pokryty jest jedyną w Fallathanie „zimną pustynią” — jest to piaszczysto-skalisty, równinny obszar niemal niepokryty żadną roślinnością i smagany porywistymi wiatrami; w jego centrum mieści się zaś wielkie, słone Jezioro Martwe. Na centralnie położonych nieopodal Jeziora Północnego zielonych wzgórzach, posadowiona jest stolica księstwa — Roistberf, dawne Urghart. Widoczne z daleka mury i budynki zbudowane z ciemnego granitu pochodzącego z położonych na południowym-wschodzie Gór Szepczących wywołują respekt u przybyszów. Tereny na wschodzie i północy są już pod wpływem zimnych prądów morskich i mają klimat subpolarny (z charakterystycznymi tundrami i z rzadka tajgami), a na najdalszej północy, zwłaszcza na Wyspie Semreq — polarny. Wyspa ta w większości jest skuta lodem; jedynie na południowym wybrzeżu lód odpuszcza wiosną i latem, odsłaniając surową tundrę. Tam, gdzie zderzają się dwa fronty — czyli w pasie na północ od Roistberf — szczególnie często dochodzi do burz i sztormów. W okresie jesieni i zimy dni w Ravii są krótkie i spowite półmrokiem, z kolei wiosną i latem noce są krótsze i bledsze niż w sercu kontynentu. Linia brzegowa jest bardzo urozmaicona i skalista; niebezpieczna dla żeglugi. Nieliczne plaże, a także pustynia pokryte są piaskami i kamieniami koloru czerni i popiołu.
Półwysep Ravii jest w zdecydowanej większości niezamieszkany i dziki. Miasteczka i osady są tu rzadkością, zwykle mają górniczy i rzemieślniczy charakter — w tutejszych górach oraz w kopalniach odkrywkowych na pustyni Martwego Półwyspu wydobywa się głównie cynę, którą następnie przetapia się z dodatkiem miedzi na brąz. Ravia jest też znana ze swej tradycji włókienniczej — produkuje się tu zarówno len, jak i jedwab. Mrozoodporny len uprawiany jest na zachodnich i centralnych nizinach, z kolei jedwab produkuje się tu dzięki licznie występującym w Górach Szepczących tzw. ćmom jedwabnym dorównującym wielkością gołębiom, lecz nie stanowiącym zagrożenia. Ponadto na równinach zachodnich wybrzeży uprawia się zimnolubną odmianę czosnku, a na nizinach na wschodzie — charakterystyczną dla Imperium mrozoodporną odmianę pischy.
Ludzie, choć władają tym terenem, stanowią tu zdecydowaną mniejszość — wśród mieszkańców dwukrotnie przeważają Orkowie. Istoty innych ras rozumnych spotyka się tu bardzo rzadko i stanowią one znikomy procent mieszkańców. Co istotne, największe skupisko ludzkiej społeczności znajduje się w stolicy — w osadach poza nią niemal zupełnie przeważają Orkowie. W fortach wojskowych żołnierze obu ras występują w porównywalnej liczbie. Orkowie są znani i cenieni za swe zdolności bojowe i odwagę w walce. Jednocześnie przez niektórych Ludzi są traktowani z pewną nieufnością i dystansem. Wiąże się to z ich „przeznaczeniem”, w które część Orków nadal wierzy, a które oznacza m.in. potrzebę walki o niepodległość Ravii. Choć od podboju Ravii przez Thorana I minęło już wiele wieków, niektórzy Ludzie nadal sądzą, że gdyby tylko objawił się prawowity potomek Urgharta, Orkowie poszliby za nim i zbuntowaliby się… Lecz długie lata pokoju uśpiły czujność większości, w tym samego księcia, i te stare historie dziś traktowane są najczęściej jak legendy — tak przez Ludzi, jak i, podobno, przez samych Orków…
Na uwagę zasługuje niewielka, lecz bardzo dzielna społeczność Semreqów zamieszkujących wyspę Semreq — jest to stare plemię Ludzi wywodzące się ze szczepu Badiusów („żółtego”), przystosowane do ekstremalnych północnych warunków i żyjące od wieków wedle starych tradycji sięgających nawet początku ery, kiedy to Semreqowie tu przywędrowali. Potrafią oni przetrwać w bardzo niskich temperaturach, są doskonałymi łowcami i tropicielami, poruszają się na saniach, nartach lub psimi zaprzęgami, budują swe domy ze śniegu i lodu, a opowieści głoszą, że potrafią nawet walczyć z lwem morskim gołymi rękoma!