Illtrium — imponujące portowe miasto, duma Małej Vanthii przywodząca na myśl czasy dawnej świetności. Jest to jedyne miasto na terenie wyspy, a zarazem jedno z największych miast portowych w całym Fallathanie. Położone w zatoce na północy środkowej części wyspy, na pagórkowatym terenie, a od strony morza — na wysokich, skalistych, wielopiętrowych klifach. Lokalizacja ta jest nieprzypadkowa — to jedyna zatoka stwarzająca warunki dogodne dla okrętów i statków; pozostałe są pełne zdradliwych skał i rwących prądów.
Tam, gdzie klify obniżają się i schodzą aż ku pokrytej niewielkimi otoczakami plaży, zbudowano ogromny port ze stocznią, kamiennymi pirsami i drewnianymi pomostami oraz rozbudowaną infrastrukturą portową, w tym licznymi magazynami, dźwigami i dworcem morskim, przyjmującym i kontrolującym gości przybywających zarówno drogą morską, jak i z użyciem osadzonego nieopodal obelisku teleportacyjnego. Dalej, po obu stronach portu — ku zachodowi i północy — rozciągają się bądź to niewielkie rybackie wioski, bądź pojedyncze chatki. Na zewnątrz miasta, nieopodal Wschodniej Bramy, posadowione jest luksusowe uzdrowisko z pięknym widokiem na plażę i morze, zaś od zachodu miasto opływa rzeka Thamis.
Port w Illtrium robi wrażenie. Stanowi żywe i bijące serce miasta. Obejmuje z trzech stron niewielką zatoczkę, wgryza się w morską płań licznymi zębami pirsów, jeżył się rozkołysanym lasem masztów, wibrował gwarem zapracowanych dokerów i zagonionych marynarzy. Zabudowa jest tu niższa i mniej reprezentacyjna niż w Górnym Mieście, częściej można trafić na zaniedbane uliczki czy niebezpieczne zaułki. Wokół nabrzeża stoją całe rzędy magazynów portowych, sklepików i tawern. Można tu dostać towary zwożone przez kupców z całego Fallathanu oraz spotkać żeglarzy pływających pod każdą banderą. W samym centrum stoi dumny budynek Dworca Morskiego, zaraz obok zaś znajduje się Obelisk Teleportacyjny.
Kawałek na Zachód od nich mieści się jeden z bardziej uczęszczanych placów Dzielnicy Portowej. Wciśnięty pomiędzy niewielkie kamieniczki, od rana do wieczora buzuje życiem, a handel nigdy tu nie ustaje. Nie zdobi go żaden posąg bóstwa czy bohatera, nie ma tu świątyni, czy urzędów, ani żadnych ważnych dla miasta budowli. Środek placu zajmuje cembrowana kamieniem fontanna, niezbyt zdobna, z pojedynczym wodotryskiem, z której miejscowi czerpią wodę. Można przysiąść na jej szerokim obrzeżu i ochłodzić się w gorące dni. Większość przestrzeni placu wypełniają kramy, nudy i stragany zostawiając jednak dość miejsca na komunikację, gdyż tędy ciągnęły wozy z towarem do portu i z portu, tędy musieli przejść podróżni i piesi.
Często stawia się tu scenę na niewielkim podeście, gdzie można podziwiać występy trefnisiów, lub z której książęcy herold rozgłasza obwieszczenia. Czasem służy jako miejsce kaźni, gdy zachodzi taka potrzeba. Na tę okazję wyciąga się pręgierz i zatrudnia kata. Toczy się tu całe publiczne życie mieszkańców i odbywają ważne dla dzielnicy wydarzenia. Okna domów wychodzących na plac ozdobione są donicami z kwiatami, wejścia do sklepów mają markizy, zaś w uliczkach tu prowadzących często rozwieszano sznury z chorągiewkami albo w barwach książęcych, albo ku czci Talona.
Z portu do miasta prowadzi kilka stromych, brukowanych dróg, zaś do transportu znamienitych gości służy specjalna, wielka winda napędzana siłą skomplikowanych mechanizmów. Samo miasto, a zwłaszcza jego zamożna dzielnica, jest eleganckie i bogate; strzeliste budowle z elewacjami z gładkiego białego, brunatnego lub popielatego kamienia o spójnej, efektownej architekturze, dużych, łukowatych oknach i niebieskawych dachach krytych miedzią robią wrażenie na przybyszach. Illtrium podzielono na trzy dzielnice ułożone piętrowo: Portową — najbiedniejszą, Kupiecką — zamieszkałą przez średniozamożnych Vanthijczyków i tzw. Górne Miasto zamieszkane przez arystokrację. Na zabudowę tej dzielnicy składają się głównie pałace, rezydencje i bogate kamienice tutejszej arystokracji i możnych; tutaj też mieści się pałac księcia oraz najważniejsze instytucje kulturalne i dyplomatyczne, a także imponująca świątynia Talona. Do Górnego Miasta od portu i pozostałych dzielnic wiedzie szeroka, reprezentacyjna, kamienna droga. Centralną część Dzielnicy Kupieckiej stanowi Główny Rynek — miejsce uroczystości i targów; tutaj znajdziemy też sklepy najlepszych kupców i inne prestiżowe lokale. Na środku rynku umiejscowiono strzelisty, czworoboczny obelisk, który ma przypominać o niezłomnym duchu Vanthijczyków. W Dzielnicy Kupieckiej mieści się ponadto prestiżowy Uniwersytet Vanthijski z Wielką Biblioteką Vanthijską oraz siedziba Inkwizycji. Na terenie dwóch bogatszych dzielnic nie brak też pięknie zaaranżowanej zieleni, eleganckich fontann oraz rzeźb.
W mniej reprezentacyjnych częściach miasta, gdzie kamienna zabudowa jest skromniejsza, a drogi rzadziej są wybrukowane, znajduje się kilka mniejszych targów i mniej prestiżowe lokale czy sklepy. Choć sam port wygląda bardzo efektownie, Dzielnica Portowa to w większości niższe i uboższe budynki, nieco zapyziałe uliczki, a nawet niebezpieczne, błotniste zaułki. W Illtrium ulokowane są trzy najlepiej znane w Fallathanie Karczmy: wytworna „Pawie Oko” mieści się przy eleganckim Placu Centralnym Górnego Miasta, „Kufel i Kości” widać już z daleka przy Głównym Rynku, zaś Zakatrupiony Ugghr zaprasza wszystkich zawadiaków w Dzielnicy Portowej, przy placu zwanym Targiem Rybnym.
W Talkensburgu, w 1376 roku zostaje zamordowany władca Małej Vanthii, książę Friderick Abberley. W konsekwencji jego nagłej śmierci i niepełnoletności dwunastoletniego dziedzica Patricka Abberleya, rządy na wyspie przejmuje Gabinet Cieni złożony z części Małej Rady oraz królowej Allione. Wielu zdaje sobie sprawę jednak, że ich władza jest chwiejna.
Choć na świecie w tym samym czasie działo się wiele złego i tak naprawdę Illtrium w niewielkim stopniu doświadczyło zniszczeń czasu Końca Ery, mieszkańcy wyspy uznają to wydarzenie za największą tragedię. Wzrastają niepokoje społeczne, a gniew zostaje skierowany nie tylko na władze Federalne Ostwaldu, ale przede wszystkim w stronę działających w Małej Vanthii ruchów religijnych: Kultu Prawdziwej Wiary oraz Kultu Końca. Wstępne śledztwo bowiem wskazuje ich jako głównych winnych morderstwa władcy wyspy. Władza Illtrium nawołuje jednak do zachowania spokoju.
Sytuacja polityczna w Małej Vanthii jest niepewna. Kolejny rok przyczynia się do wzmocnienia trzech frakcji, które coraz wyraźniej zaczynają lobbować własne interesy, a ich wzmocnienie (niejednokrotnie poparte przez różne grupy i towarzystwa) osłania centralizację władzy w kraju.
Samo miasto nie zostało w żaden sposób bezpośrednio zaatakowane przez hordy potworów czy kultystów — co stanowi często pretekst do zadawania pytań. Na ten moment jednak nikt nie zna odpowiedzi na powód takiego przebiegu wydarzeń Końca Ery. Są jednak tacy, którzy doszukują się powiązań kultystów spod Talkensburga z wiarą Małej Vanthii, w której czci się właśnie Talona w postaci łososia.
Niepokoje wzrosły również wśród szlachty i arystokracji, która głośno wyrażała swoje obawy względem coraz większej ilości uchodźców przebywających na terenie Illtrium. Ostatecznie konflikt załagodzono, budując osadę, do której przesiedlono uciekających. Nie było to jednak rozwiązanie, które odpowiadało wszystkim, a niektórzy członkowie Rady Illtrium doświadczyli protestów ze strony najbogatszych mieszkańców stolicy.
Wraz z przybyciem dużej ilości imigrantów i wzrastającymi niepokojami społecznymi, w okolicy karczmy Kufel i Kości doszło do kilku starć oraz odnotowano pojawienie się Kultystów Końca, przekonujących uchodźców do przystąpienia w ich szeregi. Wzmożono ochronę przybytku, która składała się z ochotników i która wykraczała też poza teren Kufla i Kości — w tym również na tereny Górnego Parku.
Podczas wydarzeń Końca Ery doszło również do zlokalizowania i częściowego rozbicia siatki kultystów Kultu Końca, która osiedliła się w Illtrium. Dochodzenie przeprowadzone przez ochotników ujawniło sposób działania i wpływy kultu.