15 Sakhala 1375 roku, przed Końcem Ery, w posiadłości Vultura von Tüberlicha zwanej Palast der Kartoffelkönige spotkali się Helen von Tüberlich, Libellula von Tüberlich, Yaghoda von Tüberlich wraz z gospodarzem. Na spotkaniu rodzinnym nie pojawiła się za to pani domu.
Podczas spotkania Vultur powiedział damom o swoim wyjeździe i poprosił Helen oraz Libellule o opiekę nad domem.
Kobiety przystały na jego prośbę, Libellula zaznaczyła jednak, że co jakiś czas musi wracać do swojego domu, by dopilnować interesów.
Yaghoda chciała pochwalić się umiejętnościami pirotechnicznymi, jednak spotkało się to z dezaprobatą wuja i obawami babci. Ciotka pewnie pozwoliłaby jej na ten pokaz...
Vultur von Tüberlich przekazał swoją posiadłość — Palast der Kartoffelkönige, wraz z przyległymi doń ziemiami oraz pracownikami i mieszkańcami, pod czasowe władanie Helen von Tüberlich oraz Libellula von Tüberlich.
Obie damy rodu Tüberlich przyjęły posiadłość, a także pieczę nad młódką zamieszkującą u wuja — Yaghodą von Tüberlich.
Yaghoda: Towarzyszyła Vulturowi von Tüberlichowi podczas spotkania w jego posiadłości z Helen von Tüberlich oraz Libellulą von Tüberlich. Chciała zaprezentować swoje umiejętności pirotechniczne, ale jej tego zakazano, więc spotkanie zakończyła, sprzątając swój pokój.
Libellula: Przybyła na zaproszenie Vultura von Tüberlicha do jego posiadłości, gdzie spotkała Helen von Tüberlich oraz Yaghodę von Tüberlich. Tam dowiedziała się o planowanym wyjeździe mężczyzny. Zgodziła się zaopiekować jego domem wraz z Helen, licząc, że znajdzie odpowiednie miejsce do palenia. Zaznaczyła, że co jakiś czas musi wracać do swojego domu, by przypilnować interesów.
Helen: Przybyła na zaproszenie Vultura von Tüberlicha do jego posiadłości, gdzie spotkała Libellulę von Tüberlich oraz Yaghodę von Tüberlich. Tam dowiedziała się o planowanym wyjeździe mężczyzny. Zgodziła się zaopiekować jego domem wraz z Libellulą, nie będąc przy tym, o dziwo, nadto dociekliwą i, wyrozumiale, nie zadręczała gospodarza pytaniami. Wykazała się dużą troską o dobro rodziny i wspominała zmarłego męża Libelluli.
Vultur: Zaprosił na spotkanie w swojej posiadłości Helen von Tüberlich, Libellule von Tüberlich oraz Yaghodę von Tüberlich, by poinformować je o swoim planowanym wyjeździe oraz poprosić o opiekę nad domem w czasie swej nieobecności. Niczym prawdziwy gospodarz zaopiekował się swoimi gośćmi, zapewniając im wszystko, co potrzebne.