Dnia 9 Penhara na Wyspie Berg, w oddalonym od wszelkiej cywilizacji okolonym zaśnieżonymi wzgórzami grodzie, odbyło się oficjalne pierwsze zgromadzenie przyszłych gildian. Po rozesłaniu przez małżeństwo barbarzyńskich wilkołaków: Basiora Bloodeona i jego Waderę Sigrid wici w nieprzyjazne, trudne tereny wyspy, na wezwanie stawiło się niewielu śmiałków. Wszyscy jednak jak jeden mąż zostali zaproszeni na wystawną biesiadę, podczas której ważyły się losy marzenia wojowniczej pary.
Na uczcie pojawili się: przedsiębiorca Vaultis i jego orczy windykator Gnoth, szukająca przygód niecnota Kesja, krasnoludzki argielita Degrim, treserka zwierząt Silena, młoda zadziorna wilkołaczyca Zamia, wilkołacza łowczyni nagród Varra, elfia magini Natyia i młoda, szukająca swego miejsca na ziemi wilkołacza nauczycielka Clementine, zaś na miejscu byli: Ghoulreek — jaszczurzy myśliwy, Pavelor — wilczy jaszelita i prawa ręka przywódców oraz sami przywódcy: Basior Bloodeon Rageson z rodu Rageson z klanu Wilka oraz jego żona Wadera Sigrid Rageson z rodu Braveblood z klanu Wija.
Dojrzała wilkołaczyca wzięła pod opiekę niedoświadczoną i szukającą wsparcia młodą Zamię.
Niestety, nie chcąc się w danej chwili podporządkować samozwańczemu samcowi alfa Bloodeonowi, Varra i Zamia niezwłocznie opuściły biesiadę, nim ta się jeszcze zaczęła na dobre.
Reszta uczestników przystąpiła do biesiady, rozmawiając i zapoznając się ze sobą.
Pavelor i Silena zapoznawanie się najwyraźniej wzięli sobie bardzo do serc i ewidentnie coś między tą dwójką iskrzyło.
Po ogłoszeniu przez przywódców zamierzeń gildii, elfka Natyia, oburzona słowami Bloodeona, po ostrej krytyce zarówno przywódcy jak i samego jego pomysłu na działanie przyszłej gildii, opuściła biesiadę.
Reszta uczestników przyjęła do wiadomości i zgodziła się z założeniami utworzenia gildii, chcąc być jej częścią.
Młoda wilkołaczyca Zamia znalazła bratnią duszę oraz mentorkę w doświadczonej życiem samicy Varrze, z zamiarem podjęcia wspólnej drogi ku swemu przeznaczeniu.
Poprzez zaakceptowanie przez uczestników biesiady wszystkich warunków oraz założeń, jak i przyjęcie oficjalnego członkostwa, stają się gildianinami nowej gildii w Fallathanie: Wilczego Szańca.
Vaultis: Tego dnia na Wyspie Berg, w oddalonym od cywilizacji grodzie, odbyło się spotkanie założycielskie gildii Bloodeona i Sigrid — Wilczego Szańca. Vaultis przybył razem ze swym druhem i jednocześnie swym pracownikiem, orczym windykatorem Gnothem. Po biesiadzie i uważnym wysłuchaniu wszystkich założeń przedstawionych przez przywódców, zaakceptował wszystko i postanowił przyjąć członkostwo Wilczego Szańca.
Ghoulreek: Tego dnia na Wyspie Berg, w oddalonym od cywilizacji grodzie, odbyło się spotkanie założycielskie gildii Bloodeona i Sigrid — Wilczego Szańca. Jaszczurzy łowca, z wdzięczności za uratowanie życia, podąża za Bloo, by może kiedyś się mu odwdzięczyć, toteż oczywistym było, że zostanie gildianinem Wilczego Szańca.
Pavelor: Tego dnia na Wyspie Berg, w oddalonym od cywilizacji grodzie, odbyło się spotkanie założycielskie gildii Bloodeona i Sigrid — Wilczego Szańca. Pavelor, mając u Bloo dług wdzięczność za uratowanie życia i poznawszy go jako człeka godnego zaufania i honorowego względem swych przyjaciół, od razu dał swe poparcie zarówno samemu Bloo, jak i jego żonie Sigrid. Stał się tym samym nie tylko gildianinem, ale również pierwszym generałem i prawą ręką obojga przywódców Wilczego Szańca.
Bloodeon: Tego dnia na Wyspie Berg, w oddalonym od cywilizacji grodzie, odbyło się spotkanie założycielskie gildii Bloodeona i Sigrid — Wilczego Szańca. Choć, jak zwykle, swoim dzikim charakterkiem i bezpardonową gadaniną Bloo po raz kolejny zniechęcił kilku przybyłych, całą resztę zdołał zaciekawić na tyle, by ci dołączyli do tego, co razem z Sigrid było ich marzeniem, a co właśnie tworzyło się przed ich oczyma: do ich własnej gildii, do Wilczego Szańca.
Kesja: Tego dnia na Wyspie Berg, w oddalonym od cywilizacji grodzie, odbyło się spotkanie założycielskie gildii Bloodeona i Sigrid — Wilczego Szańca. Młodziutka rozrabiaka szukająca wrażeń, tym razem zawędrowała tam, gdzie owych nie brakło. Miała okazję zobaczyć wilkołaki i przemianę, porozmawiać ze starszym "kolegą" Vaultisem, a nawet znieważyć wielkiego jak góra zielonego orka. Wiedziona ciekawością i nieukrywaną chęcią zdobycia skarbów, hardo przystała na bycie gildianką Wilczego Szańca.
Sigrid: Tego dnia na Wyspie Berg, w oddalonym od cywilizacji grodzie, odbyło się spotkanie założycielskie gildii Bloodeona i Sigrid — Wilczego Szańca. Jako wierna i kochająca żona Sigrid trwała i wspierała Bloo na każdym kroku, lecz jako kobieta i przyszła przywódczyni, cieszyła się, że razem z mężem zaciekawili i przekonali do siebie zgromadzonych, by Ci stali się częścią jednej gildii, a z czasem może i jednej wielkiej rodziny, idącej zgodnie i z dumą pod sztandarem Wilczego Szańca.
Gnoth: Tego dnia na Wyspie Berg, w oddalonym od cywilizacji grodzie, odbyło się spotkanie założycielskie gildii Bloodeona i Sigrid — Wilczego Szańca. Gnoth, ork i prosty windykator na usługach swego pracodawcy i druha, przedsiębiorcy Vaultisa, postanowił wesprzeć swego przyjaciela, ale i rzucił wyzwanie Bloo, które oczywiście basior z radością przyjął i do którego obiecał stawić się najszybciej, jak to będzie możliwe. Toteż Gnoth może i niezbyt chętnie, lecz przyjął członkostwo Wilczego Szańca.
Silena: Tego dnia na Wyspie Berg, w oddalonym od cywilizacji grodzie, odbyło się spotkanie założycielskie gildii Bloodeona i Sigrid — Wilczego Szańca. Treserka podeszła dość ostrożnie do tematu gildii, niepewna czy będzie tu pasować, lecz w trakcie biesiady i po rozmowie z Pavelorem, przemyślawszy to jeszcze na spokojnie, postanowiła spróbować być częścią tej przedziwnej bandy indywiduów. Jasno i wyraźnie wyraziła swą chęć przynależenia do Wilczego Szańca.
Degrim: Tego dnia na Wyspie Berg, w oddalonym od cywilizacji grodzie, odbyło się spotkanie założycielskie gildii Bloodeona i Sigrid — Wilczego Szańca. Krasnolud w zasadzie z czystej ciekawości przybył w te strony, po części by zobaczyć Wyspę Berg, a po części, by się dobrze najeść na biesiadzie. Postawa i słowa obojga przywódców sprawiły, że i on poczuł zew przygody i zechciał przyłączyć się do drużyny Wilczego Szańca.
Varra: Tego dnia na Wyspie Berg, w oddalonym od cywilizacji grodzie, odbyło się spotkanie założycielskie gildii Bloodeona i Sigrid — Wilczego Szańca. Varra, która swą dzikość zamanifestowała tuż przed oficjalnym rozpoczęciem biesiady i która przygarnęła młodą samicę Zamię pod swe "matczyne" skrzydła, nie chcąc się podporządkować Bloodeonowi, opuściła gród i razem z młódką odeszły w tylko sobie znane strony.
Zamia: Tego dnia na Wyspie Berg, w oddalonym od cywilizacji grodzie, odbyło się spotkanie założycielskie gildii Bloodeona i Sigrid — Wilczego Szańca. Młoda, nieokiełznana samica obrała sobie doświadczoną dziką samicę Varrę za mentorkę i odeszła wraz z nią, gdy ta zlekceważyła basiora przywódcę. Nie dołączyła do nowopowstałej gildii.
Natyia: Tego dnia na Wyspie Berg, w oddalonym od cywilizacji grodzie, odbyło się spotkanie założycielskie gildii Bloodeona i Sigrid — Wilczego Szańca. Elfickiej magini z góry nie podobało się na Berg i w grodzie. Ewidentnie panujące tu warunki były całkowicie inne od tych, do których przywykła. Do tego jeszcze niewyparzony język Bloo mówiącego o magach doprowadził do prawdziwego wybuchu oburzenia elfki i jej ostentacyjnego opuszczenia biesiady. Nie dołączyła do nowopowstałej gildii.
Clementine: Tego dnia na Wyspie Berg, w oddalonym od cywilizacji grodzie, odbyło się spotkanie założycielskie gildii Bloodeona i Sigrid — Wilczego Szańca. Clementine, szukająca swego miejsca na ziemi młodziutka wilkołaczyca, przybyła na te nieprzyjazne tereny, nie tyle w poszukiwaniu gildii, ile w poszukiwaniu rodziny, której mogłaby się stać częścią. Dlatego też, mimo obaw, chętnie przystała na bycie jedną z gildianek Wilczego Szańca.