
Voradiel En’Silune jest ucieleśnieniem wszystkich stereotypów dotyczących Elfów ze szczepu Ishani — wysoki, smukły, o dumnym spojrzeniu, roztacza wokół siebie aurę wyższości. Pochodzi z rodu mającego duże wpływy w Izanthrze od zarania dziejów i doskonale zdaje sobie sprawę z ciążących na nim obowiązków. Rzadko występuje publicznie, skupiony na polityce podległego mu miasta.
Długie, jasne włosy nosi zwykle rozpuszczone, co najwyżej zebrane z tyłu, by nie zasłaniały mu urodziwej twarzy. Uszy ma krótkie, obłe i zakończone lekkim szpicem, uśmiech ponoć zniewalający — poza najbliższymi osobami jednak mało kto miał okazję go oglądać, zwykle bowiem na jego twarzy goszczą oszczędne grymasy. W odróżnieniu od bladej skóry i jasnych włosów lubi nosić ciuchy w ciemnych i głębokich barwach: czernie, brązy, butelkowe zielenie oraz jego ulubione odcienie borda.
W młodości Voradiel odbywał nauki na Uniwersytecie Asylijskim, gdzie studiował finanse. Wiedza ta pomaga mu rozsądnie zarządzać inwestycjami całego miasta; od kiedy został powołany na Burmistrza w 1359 roku aż do niefortunnych wydarzeń Globalnego Mistycznego Osłabienia, Asylum przeżywało czas rozkwitu. Nawet teraz, po katastrofie, odbudowa miasta przebiega na tyle sprawnie, jak dalece pozwalają na to warunki.
Zwykle energiczny i zdecydowany, burmistrz zwykł podejmować decyzje w biegu, ufając w nieomylność własnych osądów. Nie zawsze wychodzi to na dobre, jednak pewne jest, iż En’Silune nie będzie przeciągał żadnej kwestii w nieskończoność, a i obcy jest mu paraliż, który towarzyszy niektórym w podejmowaniu decyzji. Pewny siebie, niekiedy nawet za bardzo — o swoich przeciwnikach politycznych zwykł wypowiadać się beztrosko, czasem nawet lekceważąco.