
Radny Vaudren Bellissart nie bez przyczyny uchodzi za jeden z najbłyskotliwszych umysłów magicznych Asylum. Jest to wysoki, smukły elf o głęboko opalonej, bursztynowej skórze i ciemnych, lekko kręconych włosach, noszonych zwykle w swobodnym, nieco niedbałym upięciu. Jego oczy, niemal czarne, błyszczą żywym zainteresowaniem jedynie wtedy, gdy rozmowa dotyka tego, co naprawdę dla niego istotne: magii.
Pochodzi z uznanej rodziny badaczy i arkanistów wywodzącej się z Dionestu, osiadłej w Asylum od VII wieku Ery Pokoju. Od tego czasu ród Bellissartów zdołał utrwalić sobie pozycję jako nienaganny reprezentant klasy intelektualnej. Sam Vaudren reprezentuje ten etos doskonale: wytworny, acz niezbyt rozmowny; elokwentny, lecz niecierpliwy wobec „niemagicznych” tematów debat.
Choć zasiada w Radzie, traktuje swoją funkcję bardziej jako formalność niż misję. Głosuje z reguły w zgodzie z Alarie Fontenois, z którą łączy go nie tyle ideologia, ile głęboki szacunek do rygoru akademickiego i porządku magicznego. Niechętnie wdaje się w dyplomatyczne niuanse czy gospodarcze spory — uważając je za hałaśliwe przeszkody na drodze rozwoju wiedzy. Wciąż prowadzi aktywne badania w ramach Akademii Magii, często priorytetyzując je na rzecz zgromadzeń Rady Miasta. Według złośliwców polityką zajął się z powodu braków w dziedzinie talentu magicznego.