Masywnie zbudowany olbrzym, o dłoniach jak bochny chleba i brodzie rudej niczym jesienne liście buczyny. Ma przenikliwie niebieskie oczy i sylwetkę sugerującą pochodzenie od olbrzymów. Jego postura budzi respekt, zanim wypowie choć jedno słowo.
Twardo stąpający po ziemi, pragmatyczny i nieufny wobec obcych. Słynie z dyplomacji, której nie potrzebuje wspierać bronią — wystarczy jego obecność. Po tragedii, w której stracił rodzinę, stał się ponury, zamknięty i dąży do izolowania Nordenheim od świata.
Skrajnie protekcjonistyczny; dąży do zamknięcia miasta przed obcymi i ograniczenia wszelkich wpływów zewnętrznych.