
Głowa rodu Haldrin nie przypomina typowej strażniczki ksiąg — jej spojrzenie nie zatrzymuje się na pergaminie, lecz przebija go, jakby szukała nie tego, co zapisane, ale tego, co przemilczane.
Nie ma w niej czułości dla przeszłości — ma dla niej szacunek, który nie toleruje mitów ani wygodnych uproszczeń. Marwenna wierzy, że historia to nie zbiór opowieści, lecz narzędzie, którym można przewidywać przyszłość — i jak każde narzędzie, może ranić, jeśli źle je prowadzić.
Marwenna nie walczy o władzę, ale wie, że kto kontroluje zapisy, ten kontroluje pamięć — a bez niej nawet najstarsze miasto jest tylko cieniem.
Ma jasną, bladą cerę i długie, proste, prawie białe blond włosy, starannie rozdzielone. Jej oczy są zimne, szare, analityczne i skupione, bez ciepła w wyrazie. Nosi eleganckie, wysokie elfickie szaty w odcieniach kości słoniowej i srebra, haftowane minimalistycznymi symbolami runicznymi.