
Jej prezencja jest spokojna, a zarazem magnetyczna — to rodzaj elegancji, która przyciąga uwagę nie ekstrawagancją, lecz opanowaniem i precyzją. Jest wysoka i szczupła, jej postawa jest nieskazitelna, emanuje spokojem i cichą pewnością siebie. Jej twarz jest wyrafinowana i wyrzeźbiona, z idealną równowagą. Jej cera jest jasna i promienna, niczym blada kość słoniowa, a ciemne włosy opadają kaskadami na plecy w starannie utrzymanych pasmach lub zebrane w misterny, niski kok. Jej oczy — złocisto- bursztynowe — są spokojne i spostrzegawcze, niosą w sobie cichą intensywność, która zdradza umysł pracujący nieustannie. Błyszczą inteligencją i czymś niewypowiedzianym, głębią sugerującą raczej tajemnicę niż groźbę.
Lirael Faenger to ucieleśnienie elegancji, za którą kryje się żelazna wola i umysł ostrzejszy niż najprecyzyjniejszy sztylet. Jako głowa najbogatszego rodu w Luminei i twarz Banku Faenger, zarządza finansową siecią tak rozległą i splątaną, że nawet doświadczeni ekonomiści jedynie domyślają się jej prawdziwego zasięgu. Choć jej ruchy są ciche i przemyślane, każde z nich porusza dźwignią wpływów w Amarth i poza nim. W Radzie Półksiężyca jej głos nigdy nie jest najgłośniejszy — ale często okazuje się decydujący.
Ma reputację uprzejmej, wyważonej rozmówczyni, której wzrok przenika przez słowa i intencje. Jej urok nie polega na emocjonalności, lecz na bezbłędnej kalkulacji i nieuchwytnej przewadze, którą zdaje się zawsze posiadać. Rzadko podnosi głos, nigdy nie okazuje gniewu, a mimo to potrafi sprawić, że całe zgromadzenia milkną, gdy zaczyna mówić. Publicznie prezentuje się jako pragmatyczna i konstruktywna, lecz ci, którzy próbowali rzucić jej wyzwanie za kulisami, zwykle znikają z życia politycznego zanim zdążą zrozumieć, co się wydarzyło. Lirael nie szuka konfliktu — ona go wyprzedza.