Mowa Tajemna, zwana przez Elfy Leaferqion, to pradawny język Elfów, według podań religijnych przekazany im w darze przez ich stworzycielkę — boginię Athiel. Mowa Tajemna służyła i nadal służy do przechowywania cennej mądrości tej rasy, zwłaszcza dotyczącej magii.

Zarówno podania, jak i zachowane źródła historyczne mówią, że podstawowy alfabet Leaferqionu, Niméael, był przez Elfy w pierwszych wiekach używany do komunikowania się między sobą w codziennym życiu. Wykorzystywano go do tworzenia rozmaitych pism, w tym literatury, poezji, traktatów filozoficznych czy dokumentów naukowych, religijnych i historycznych, a nawet do zapisu treści dużo bardziej przyziemnych (jak przepisy kucharskie, które nadal można znaleźć w ciemnych zakątkach elfickich bibliotek). Alfabet ten był wówczas znany wszystkim przedstawicielom tej rasy. Zmieniło się to diametralnie krótko po Wielkiej Destabilizacji Magii (WDM) i w jej następstwie. Elfy na własne oczy i bardzo boleśnie przekonały się, jak straszliwe efekty może mieć magia, która wpadłaby w niepowołane ręce. Za radą kapłanów i kapłanek Athiel władze Amarth zdecydowały się powierzyć Leaferqion tylko najbardziej godnym zaufania i wykorzystywać go wyłącznie w jednym celu — chronienia wiedzy o magii przed niewłaściwym użyciem. Aby ten cel osiągnąć, Elfy w całym Amarth, ale i poza nim, ślubowały nigdy więcej nie używać Daru Athiel i nikogo go nie nauczać, chyba że w słusznym celu i chyba że będzie to godny uczeń. W praktyce doprowadziło to do tego, że już zaledwie po 1-2 pokoleniach Leaferqion, zwany teraz Tajną Mową, stał się znany tylko wąskiej garstce najwyższych magów, kapłanów i naukowców oraz pewnej grupie niepokornych (w większości dzikich magów), którzy — choć nie zaprzestali używania Mowy Życia — również dbali o to, by nie poznały jej żadne inne rasy, a w szczególności Ludzie, którzy w dekadach poprzedzających WDM dobitnie pokazali, na jakie okrucieństwo względem Dzieci Athiel ich stać.
Obecnie Elfy porozumiewają się między sobą i z innymi rasami we Wspólnym, a Mowa Tajemna jest używana głównie do zapisywania tekstów magicznych, religijnych lub naukowych oraz stanowi podstawę dla elfickich szyfrów, tajemnych znaków czy komunikatów. Zgodnie z amarthyjskim prawem uczy się jej tylko wąska grupa istot, które zostały uznane za godne i których profesja tego wymaga. Znajomość Mowy Tajemnej jest też podstawą nauki wiedzy tajemnej w Akademiach Magicznych, pozwalając magom rozpoznawać i odczytywać magiczne księgi i teksty.
Składa się z trzech alfabetów:
Alfabet podstawowy, którego uczą się wszyscy absolwenci Akademii Magicznych (również w Imperium) czy kolegiów — o ile się do tej nauki przyłożą (Ważne: wymaga wykupienia Znajomości Mowy Tajemnej). Znają go też starsi kapłani kultu Athiel. W nim zapisane są zaklęcia katedralne oraz słowa runiczne na wzmacniaczach. Liczy 44 znaki. Ten alfabet jest tylko częściowo objęty tajemnicą — wykłada się go na Akademiach Magicznych i na szkoleniach Inkwizycji, znają go (przynajmniej częściowo) rozmaici uczeni i badacze (również z uniwersytetów niemagicznych), bibliotekarze, antykwariusze i inni pasjonaci o nietypowych zainteresowaniach — jeśli tylko mieli możliwość się go nauczyć, co poza wyższymi uczelniami czy zakonem Athiel jest bardzo trudne, ale możliwe. W Amarth znają go także niektórzy wyżsi rangą wojskowi, a wśród obywateli innych krajów — szczególnie utalentowani szpiedzy.
Alfabet, w którym zapisana jest większość tajnych ksiąg i dokumentów elfickich mistrzów i badaczy magii. Liczy 44 znaki. Nigdy nie był używany powszechnie, od początku służył tylko do przechowywania najbardziej zaawansowanej wiedzy o magii. Jest ściśle chroniony nie tylko przed przedstawicielami innych ras, ale także przed Elfami, które nie są gotowe na przyjęcie takiej wiedzy i takiej odpowiedzialności — czyli przed ich przytłaczającą większością.
Ujawnienie wiedzy o Mowie Mocy lub zdobytych dzięki temu informacji osobom niepowołanym jest w Zjednoczonym Amarth zagrożone surowymi karami, z karą śmierci włącznie.
Mimo wielu nacisków ze strony Zakonu Inkwizycji, wiedza na temat Mowy Mocy nie została mu przekazana. Inkwizycja próbuje jednak na własną rękę zdobywać i odszyfrowywać napisane w niej manuskrypty. Jak dotąd dało to jednak mierne efekty, które nie mają potencjału, by wykorzystywać je w polu. Z tego powodu zdecydowana większość Inkwizytorów nie dysponuje nawet tymi szczątkowymi informacjami — jest to wiedza zarezerwowana dla Komandorów i specjalnie wyselekcjonowanych inkwizycyjnych badaczy. Alfabet ten nie jest znany też żadnej z władz i instytucji krajów poza Amarth. Elficcy mędrcy powiadają, że skoro Mowę tę udaje się tak długo utrzymywać w tajemnicy, to sama Athiel, Pani Przeznaczenia, musi nad tym czuwać, a ten, kto złamie przysięgę, poniesie srogie konsekwencje.
Nieoficjalnie zdarza się, ku niezadowoleniu władz i instytucji, że elficcy arkaniści, którym udało się jakoś ją zdobyć, przekazują ją swoim nauczanym w tajemnicy uczniom. Jednak nawet oni czynią to z dużą ostrożnością, świadomi ciążącej na nich odpowiedzialności. Jak dotąd nie odnotowano takiego naruszenia Tajemnicy, które mogłoby jej realnie zaszkodzić.
Ważne: Postacie grających mogą posiadać znajomość Mowy Mocy, jeśli mają wykupione: 1) Znajomość Mowy Tajemnej (Zdolność) i 2) status Wtajemniczonego w Słowo Mocy dostępny w Ratuszu za PW (700 PW dla postaci rasy Elf, 1000 PW dla pozostałych ras). Możliwość wykupienia Wtajemniczonego w Słowo Mocy pojawi się po wejściu nowej mechaniki.
Liczba jej znaków jest tajemnicą. Niezwykle mało istot w ogóle wie o jej istnieniu, a jeszcze mniej nią włada. Generalnie, jeśli w ogóle ktoś o niej słyszał, traktuje ją jako legendę czy mit; dotyczy to również samych Elfów. Powiada się, że jest niebywale niebezpieczna i z tego względu albo jest pieczołowicie ukrywana i ci, którzy ją znają, przysięgają nigdy się z tym nie zdradzić, mogą też przekazać ją tylko jednej, wybranej osobie (wg jednej wersji), albo wszelką wiedzę o niej zniszczono (wedle innej). Nie wiadomo nic pewnego także o jej pochodzeniu; choć według legend Mowę Tajemną podarowała Elfom Athiel, trudno uwierzyć, by dała im również alfabet tak plugawy.
Znajomość tego alfabetu jest niedostępna dla postaci osób grających, mogą nią dysponować jedynie bardzo ważni NPC-e prowadzeni przez MG.
O Mowie Nicości — brak danych. Alfabety Mowy Życia i Mowy Mocy liczą sobie każdy 44 znaki symbolizujące słowa runiczne. Składają się one z jednej lub dwóch sylab. Każde z nich ma swoje znaczenie; są to słowa podstawowe. Poszczególne znaki można jednak łączyć ze sobą, uzyskując w ten sposób nowe słowa. Często z połączenia dwóch czy trzech znaków powstaje nowe słowo mające znaczenie powiązane jakoś z tymi, z którego powstało, lecz nie jest to regułą. Wiele słów, zwłaszcza w Mowie Mocy, ma znaczenie zupełnie niezwiązane bądź przeciwne do tworzących je run czytanych pojedynczo. Dodatkowo, wewnątrz tak Mowy Życia, jak i Mowy Mocy powstały liczne szyfry, które trudno złamać, nawet jeśli zna się oba te alfabety. Często, by odczytać dzieło konkretnego autora, trzeba znać jego osobisty kod. Są to powody, dla których tak długo udaje się utrzymywać Elfom tę wiedzę w tajemnicy.
Kompletna lista run znanych alfabetów powstanie po wprowadzeniu mechaniki.
Aktualnie na wzmacniaczach używanych przez magów rzeźbi się następujące runy Mowy Życia (w podanej kolejności): Aelmir (intelekt), Elyrien (wola), Thalen (moc).